![]() Postanowiłam nie usuwać...
Jakoś zleciał ten tydzień, było ciężko bo opierdalałam się jak mogłam.. nie zrobiłam tyle ile bym chciała. .. Nie wiem o co mi samej już chodzi tak bardzo czegoś pragnełam, a teraz? nie zależy mi.. jak pokazuje się możliwość żeby TO mieć to ja uciekam .. nie wiem.. co mam myśleć a w zasadzie nic nie powinna bo przecież nic się nie dzieje, albo dosłownie uroiło coś mi się. Człowiek nuby jest stworzony do miłości, ale w zasadzie po tym jak poznaje się "prawdzie oblicze miłości" to mu się odechciewa... Dobrze mi się z nim rozmawia, ale wkroczył za wcześnie na bliższy kontakt i uciekłam... to jest chore..a jak sobie to tłumacze? że jestem jeszcze nie gotowa.. a kiedy kurwa bede, najpier trzeba skończyć jedno zeby zacząć drugie, a może ja nic nie chce kończyć ani zaczynać, ale to nie ma sensu... musze się zbliżyć, przełamć nie przygotowyać się na nic, i cokolwiek ma się stać to się stanie i ani on ani ja nie bedziemy mieć na to wpływu. Dać sobie szanse? dać nam szanse? przecież nie moge mówić tu o słowie "my" oszukuje siebie i wszystkich. Wiem ze wszystko potoczyło się źle. Gdbym mogła tylko cofnąć czas:( ech.. tesknie do tych wszystkich chwil.. .Czas draży myśli.
Komentarze (0), Dodaj
USUNĄĆ CZY NIE USUNĄĆ OTO JEST PYTANIE:) .Czas draży myśli.
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Choć kto inny śpi przy tobie, Nie ty mnie rano budzisz Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Czasem nawet jest z tym dobrze Wstyd o tym głośno mówić Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Kiedy myślę, że cię kocham Kiedy czuję, że cię chcę Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze gdzie nasz brzeg Przy nadpalonych mostach Gdzieś pomiędzy wierszami Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych Gdzieś pomiędzy wierszami Gdzieś pomiędzy wierszami Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo Już nie panuję nad zmysłami Moje oczy są oczami wariata Kiedy spotykają się z twoimi oczami
.Czas draży myśli.
teraz moje serce jest rozerwane... Twoje mroźne bańki mowy Wydawały się trzymać Twoje słowa w górze Chciałbym aby przydymione chmury śmiechu Pływały wokół mnie bez końca .Czas draży myśli.
"Przyjaźń poznaję po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zniszczyć".
... Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwie trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma....... ... .Czas draży myśli.
Jest mega pozytywnie:P po prostu problemy znkneły.. nauki mam dość alee zakończona już uf. zaczynam wakację i mam nadzieje że będze się dużo działo.. Coż w pełni mogę akceptować siebie i wszystko co do tej pory się działo ze mną.. musiałam w końcu coś zmienić..jest dobrze jest bardzo dobrze.
Może przychodzi zupełnie nieoczekiwany moment że człowiek patrzy na siebie zupełnie inaczej.. i to zasługa tylko i wyłącznie mnie. Nie bede się zminiać, udawać że dorosłam .. "Nie wiem komu i jak Podziękować za los Co nasycić się dał Współistnieniem przez nasz Podwójny czas Bezkarne żółte południe oddycham przytomnie Przeważnie pijemy wódkę przy stole w ogrodzie Niestraszne kosmiczne dziury i groźba wieczności To zabawne jak nic nie znaczyłby świat bez miłości Nie wiem komu i jak Podziękować za los Co nasycić się dał Współistnieniem przez nasz Podwójny czas Popołudnia bezkarnie cytrynowe Popołudnia bezkarnie cytrynowe Słońce na wylot przenika przez głowę Życie mi płynie przy tobie cytrynowe, cytrynowe Szczęście na co dzień odbiera mi mowę Popołudnia bezkarne i cytrynowe, cytrynowe Słońce na wylot przenika przez głowę Życie płynie przy tobie cytrynowe, cytrynowe Szczęście na co dzień odbiera mi mowę Popołudnia bezkarne i cytrynowe, cytrynowe" .Czas draży myśli.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.
Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych. .Czas draży myśli.
..
To co ostanio było cięzkie do zrozumienia i to co nie dawało mi momentami spokoju i to z czym się nie mogłam pogodzić...zupełnie odeszło.. nie da się ludzi zmienić..i nie da się tej całej dziwnej sytułacji zmienić.. i nie chodzi o to że ja nie chce chodzi o to że ja chce a w zasadzie chciałam ...ale druga strona nie..więc nic na siłe..odkreślam tą grubą krechą... nie da się już nic zrobić.. to powoli po prostu umarło..podobno nie można oczekiwać zbyt wielu ..ale ..nie wiem..przyjaźń..widocznie była tyylko bańka mydlaną.. Zmienia się wszystko..we mnie najbardziej.. mimo że część mnie nadal jest sobą to inna część jest płynna i zmienna.. nie będe narzekać.. jest tyle radosnych chwili i sytułacji żr nie mam powodów.. na prawde.. kiedyś ten blog był ucieczka od smutku ale teraz dlatego tak rzadko tu wpadam..:).. choć nadal cofam się myślami jak kiedyś było dobrze ale przecież mam przed sobą tyle czasu mnóstwo pomysłów, celów, marzeń..i co najważniejsze nie bede dążyć do tego sama.. :) cokolowiek by się działo utrwala to nasz związek :) ps. nikt tu nie chce zagladać..ale ja was potrzebuje.. :)blogowa przygoda moja nie tylko tutaj trwa już 6 lat więć trudno człowiekowi tak po prostu to zostawić.. albo usunąć nie chciane archiwum... Kadego nowego dnia pojawia się nowy obraz życia bezwzględnie wkraczający w nasze brudne i podłe życie.. próbująć dogryść nam jeszcze bardziej usiłująć stoczyć nas z najwyższej góry..ale ja ze swoich schodków nie zrezygnuje..:) .Czas draży myśli.
minał poprzedni rok i o nim nieche wspominać.. bedzie a w zasadzie już jest lepszy nowy i bardzo optymistyczny 2010 ;) eh.. :)
jest dobrze, daje rade.. może do końca nie jest kolorowo no ale nie bede wymagać a,z tak dużo.. niestety..hipokryzja ludzi mnie już męczy.. cokolwiek by się dzaiło mam ta moc i dam rade.. wszystko nabrało sensu.. w dłuższym poszukiwaniu siebie..odnalazłam wszystko.. i oczywście nie tylko w sobie;* :) .Czas draży myśli.
Pomiesznaie leków, pomieszanie uczuć.. byle szybko i bez boleśnie.
Stało mi się obojętne.. Mogałbym to jakoś zmienić? NIE. wszytko jest tak jak jest a ja musze to przyjmować, i przetrwać to wsztkie trudne chwile. Tak tak brac na klate wszystko. Jakoś takoś.. mi nijak i nijak mi idzie coś z sensem wydobyść z siebie.. .. Pustka.. ale coż..kilka dni i znów wróci wszytko co pozytywne.. dla kogo mam żyć? przede wszytkim dla siebie i dlatego wszystkiego co jeszcze moge przeżyć i zobaczyć a piosenka na blgu mówi sama za siebie. .Czas draży myśli.
Powrót w wielkim stylu, należało mi się, chociaż to. Obiecuje odświeżyć tu co nieco...kurzy przybrał kilucentymetrowa warstwe ale od dziś już więcej nie powstanie.
Pff.. z wilkim oczekiwaniem słońca, ciepłego wiatru.. który rozwiał wszelkie nadzije na pozbycie się ' zimowej depresji'. Może żle to ujełam. Może wszyskto źle odbieram. Coż są ludzie którzy nie zasługuja na jakiekolwiek szczęście i prawdopodobnie ktoś już dawno temu przydzielił mnie od tej grupy. Niestety, chciałam bardzo napisać coś pozytywnego..ale w taracie.. niestety to się zmieniło. I chyba nic z sensen tu nie napiszę. Bo chciało by się.. chciałoby się tyle..ale bezradność zabija.. z kazdym dniem coraz bardziej.. Dość.. Bezsens jeden kurwa przeogromny bezsens. .. "Żeby nie cierpieć należy wyrzec się miłości. To tak jaby wydłubać sobie oczy, by nie oglądać ciemnych stron życia" Brida. .Czas draży myśli.
Oh.. jakże niezwykłe emocje nastały. Mylog otwarty z pełnymi ramionami przyjął mnie bym mogła w koncu coś skrobnąć. Gratuluje Kompetentnym i Mniej Kompetentnym a Tym zwłaszacza, Admina Myloga, Panowie Panie, zdrowie. Święto ! A teraz czas rozżaleń. Pozbawiliscie mnie posumowania ubiegłego roku. Czy zwykli ludzie pracujacy nad ta strona, rozumiecie? nie daliście mi tego zrobić.. co znaczy dla mnie wyrwaliscie kwawałek z mojego życia. Amen Kurtyna. A teraz całkiem poważnie. Podsumowanie zostawie wam na deser, a teraz musicie się osowić z innymi tematami. Człowiek dumnym krokiem wkracza w nowy rok, jak zajebiscie się zaczął nie? No.. a potem klapa. Siedze z zakatarzonym nosem, goraczka, comiesiecznym problemem kobiecym i tygodniowa depresja..ale uwierzcie czy nie.. jest mi dobrze. Bo coś czuje że Ten Pan z Góry wysuchuje modlitw ale dostarcza mi efekty z opóźnieniem, ale dzięki podwójnych efektów nie trzeba było! może skorzystam bo kusi strasznie. Jak nie ma to nie ma. Jak jest to niewiadomo co brać. Życie. Zima niech mija, niech wiosna wraca.. tesknie.. A co do posumowania.. oby ten był lepszy. .Czas draży myśli.
Co mnie zawsze tu sprowadza, sumtek? zaskoczeni ?Nie.. jasne że nie.
Chciałam odmienić świat, ale po raz setny mi się nie udało. Chciałam zmienić siebie.. ' Tylko pstryk i już nie ma mnie Czasem bardzo tego chcę Zostawić wszystkich was Szukam czegoś przez cały czas Co zatrzyma mnie ' Chciałam, ciągle chce i nie wychodzi mi..ciągła walka, i tak przeradza sie w całkowity bezsens... Walka z chorymi odczuciami które przez wiele lat kumulowały się by teraz musiały popsuć mi życie. A wszystko co najlepsze może dać mi tylko jedna osoba.. ' Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart I zapominać chcę tak często jak się da Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz Te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz I nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart ' Cokolwiek się stanie, co kolwiek się dziać będzie.. nauczyłam się przyjmować wszystko.. i tylko siłę mieć w sobie.. i chyba ja mam. .Czas draży myśli.
Nie wiem już jak to nazwać
nadwrażliwość. ten blog stał się smutny.. poprostu.. a pisanie notek .. kończy się łzami na klawiaturze.. bezsens kompletny.. bezsens do którego powinnam się przyzwyczaić.. ciągle pisze omijajac.. pozytywne aspekty.. ale do nich może powróce kiedy indziej? ech.. październikowo-listopadowa zeszłoroczna derpesja dopadła.. niestety.. jakos tak wyszło..mineła/ nie mineła wraca co chwile przypomnieć o sobie.. wraca i niepewność dawne urazy i rozżalenia.. kilka drobnych chwil uśmiechu.. powracam do stanów.. niepewności.. tak.. wiecznie są, i to nie bez przyczyny.. przyczyna zawsze się znajdzie.. i jakoś potrzebuje stabilizacji że cokolwiek się stanie, dzieje.. ja mam oparcie.. ja mam pewność.. pff.. Boże daj mi zrozumieć .. daj mi zajrzeć komuś i odczytać jego myśli.. Siły więcej.. bo ja za dużo chyba przeszłam w swoim życiu.. za dużo.. Boje się dać wszystko, bo wszystko raz już mi zostało zabrane. Odbudowałam, sama..bez wsparcia.. kawałek po kawałku.. nie dam rady czuje to to nie życie rozczarowuje to jeden człowiek .. . .Czas draży myśli.
*** design by : Dżonuś 2006 sierpien (1) wrzesień (3) październik (2) listopad (4) grudzień (5) 2007 luty (4) marzec (7) kwiecień (2) maj (1) czerwiec (1) lipiec (7) sierpien (15) wrzesień (2) październik (5) listopad (5) grudzień (4) 2008 styczeń (5) luty (2) marzec (2) kwiecień (1) maj (1) czerwiec (3) lipiec (3) wrzesień (3) październik (1) listopad (2) 2009 styczeń (1) kwiecień (2) 2010 styczeń (1) marzec (1) maj (1) czerwiec (1) sierpien (1) 2011 styczeń (1) czerwiec (2) 2012 luty (2)
razem |